wtorek, 22 lipca 2014

BE FIT! Czyli zaczynamy FIT LIFE

Po dzisiejszym spojrzeniu w lustro nie byłam zbytnio zadowolona, wiedziałam, że kiedyś przyjdzie ten moment kiedy zacznę się zdrowiej odżywiać, kiedy zacznę regularnie ćwiczyć, a nie ćwiczyć przez miesiąc i odpuścić sobie, bo to nic nie da! Nie wiem jak to będzie z ćwiczeniami, ponieważ w te upały raczej ciężko biegać i wykonywać jakiekolwiek ćwiczenia, chyba że będą chłodne wieczory to pójdę pobiegać, po prostu ruszę się i poćwiczę! A może po prostu zapiszę się z moim chłopakiem na siłownię, to się wybierze ; )
Tak sobie myślałam, żeby zacząć ćwiczyć bardziej pod koniec sierpnia, od września, żeby już nie było tak gorąco, ale jednak teraz ponownie trochę zacznę, żeby od września wciąż się za to porządniej ; ) Jednak co do diety nie zmienię zdania, wiem, że ostatnio pofolgowałam z jedzeniem przeróżnego rodzaju wiem, że już tak nie mogę. Czytałam naprawdę duuużo o przeróżnych dietach, ale ja nie chcę schudnąć, chcę po prostu polepszyć niektóre części ciała, dlatego postanowiłam jeść zdrowiej, a może jeszcze inaczej, jeść ZDROWO. Oczywiście na początku nie będę miała takiego rygoru, żeby wszystko odstawić, ale powoli małymi krokami będę odstawiała to co jest zbędne dla mojego organizmu i myślę, że dam radę! ; ) Produkty, które chcę na początku ograniczyć, a później odstawić to węglowodany. To tak naprawdę one powodują w organizmie człowieka tyle STRASZNYCH zmian, od cellulitu, przez otyłość do poważnych chorób. Dlatego na pewno ograniczę węglowodany, a razem z nimi białe pieczywo które tak bardzo lubię, a szczególnie świeżo wyjęte z pieca, z twardą skórą i miękkim środkiem, będzie ciężko, ale wiem, że dam radę! ; ) No i kolejnymi produktami, które ograniczę i zlikwiduję to napoje, napoje gazowane itd. Właściwie można je porównać do cukrów, dlatego zaliczam je właśnie do nich.
Nie wiem jak sobie poradzę na początku, bo jestem strasznym łakomczuchem, jem co chwila, jak już zjem idę znowu do kuchni i szukam czegoś co mogłabym szybko zrobić i zjeść, żeby w końcu się najeść, chociaż i tak takie najedzenie starcza mi na krótki czas. Po prostu bym jadła i jadła i jadła, cokolwiek! Tak wiem, że zamiast ciastek mogłabym zjeść sobie pomarańczę, brzoskwinię itp., ale lubię mieć to od razu gotowe, nie lubię ich kroić, mazać się w tym hmhmhhm dziwne trochę wiem, skoro piekę co chwila ciasta, zagniatam itp., ale jednak nie lubię obierania owoców, po prostu nie lubię, lubię je mieć, że tak powiem wygodnie podane, co za lenistwo...
Ale dosyć z tym! Dlatego zaczynam od jutra i mam nadzieję, że mi się uda! ; )

A jak u Was jest z podjadaniem? ; )

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz