Pierwszy produkt, o którym chciałabym napisać to Krem Pantene Super Gładkość.
1) Co mnie skłoniło do kupna?
2) Dlaczego ta firma?
3) Czym się kierowałam?
4) Czy podoba mi się ten krem?
5) Polecam czy nie polecam?
1) Do kupna jakiejkolwiek substancji do włosów skłoniły mnie moje zniszczone włosy od prostownicy. Naturalnie moje włosy są kręcone, aczkolwiek wolę jednak prostować włosy, o tym dlaczego wolę mieć proste włosy w następnym poście. Prostuję włosy od około 3, 4 lat. Nigdy jakoś specjalnie na dłuższy czas nie używałam preparatów, które miałyby poprawić kondycję moich włosów, ponieważ wiem, że raczej szampon czy za 15zł, czy za 30zł, nie odbuduje moich włosów i nie doprowadzi ich do takiego stanu w jakim były przed całkowitym prostowaniem ich.Oczywiście kupowałam różne odżywki, które się stosuje przy prostowaniu, przy suszeniu, szampony, które "prostują" włosy, które sprawiają, że na następny dzień włosy są lśniące i odbudowane. Ale tym wszystkich produktom mówię NIE. Zero efektu i większy koszt od zwykłego szamponu. I wracając do pytania; denerwowały mnie trochę włosy po prostowaniu, niby proste, ale jednak coś jest w nich nie tak, pomyślałam, że to problem puszenia się moich włosów. Naprawdę tego nie lubię, czy kiedy jest wilgoć, czy kiedy moje włosy są "zmęczone", zazwyczaj się puszą, co mi się nie podoba. Więc to skłoniło mnie do kupna jakiegoś preparatu do puszących się włosów. Ale tym razem już nie chciałam wierzyć w żadne szampony.
2) Nie sugerowałam się za bardzo firmą. Szukałam najpierw takich preparatów, które mogłyby jakoś pomóc moim włosom; czy jakiś spray, czy lakier, czy jedwab, czy może jakiś krem. Nie wiem dlaczego, ale szukałam bardziej sprayów do włosów, ponieważ łatwo i szybko się z niego korzysta. Jednak nie mogłam żadnego odpowiedniego sprayu znaleźć, więc szukałam dalej i trafiłam na właśnie ten krem do puszącym się włosów. Na opakowaniu z tyłu było napisane " Wygładza puszące się włosy, nadając im jedwabistą gładkość, która trwa cały dzień". Spodobał mi się ten krem i postanowiłam go kupić.
3) Kierowałam się najbardziej zastosowaniem tego produktu. Na drugim miejscu kierowałam się ceną. Szukałam preparatu droższego trochę, kierując się tym, że im droższe tym lepsze, aczkolwiek nie zawsze jest to prawdą, ale postanowiłam tym razem zaryzykować. Krem kosztował mnie około 18zł. Na trzecim miejscu patrzyłam również na firmę, czy jest bardziej czy mniej znana. Jednak Pantene mogę uznać za lepszą i bardziej znaną firmę kosmetyków.
4) Na początku przed zastosowaniem tego kremu bałam się, że może sklejać włosy, albo robić efekt żelu we włosach. Krem można nakładać na suche lub mokre włosy. Najpierw jednak użyłam na mokre włosy. Po nałożeniu kremu i wyprostowaniu włosów byłam trochę zaskoczona. Myślałam, że krem albo nic nie da, albo włosy będą przetłuszczone (nakładając na mokre włosy był taki lekki efekt). A jednak włosy były lekkie, nie puszące się w żadnym miejscu, gładkie, delikatne w dotyku i w dodatku pachnące i ładnie się układały! Dodam jeszcze, że tego kremu nakłada się niewielką ilość, a cała butelka starczy na około 2, 3 miesiące ; ) Kolejny raz nałożyłam krem na suche włosy, ponieważ w niektórych miejscach nie nałożyłam kremu lub trochę za mało, więc nałożyłam na suche włosy. Efekt jest również super! Gładkie włosy, nie widać w ogóle tego kremu na włosach, od razu jakby włosy wchłaniają ten preparat, a włosy są również miękkie.
5) Jak najbardziej polecam ten krem osobom, które mają problem z puszącymi się włosami, które jednocześnie chcą mieć je gładkie i pachnące.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz