Jak na zimę przystało jest to bardzo dziwna pogoda, jakoś ciepło, prawie brak śniegu, cały czas pada deszcz i od czasu do czasu pojawia się słońce. Czyżby nadchodziło rzeczywiście globalne ocieplenie? ; >
Jednak pomimo tej pogody nie chciałam bezczynnie siedzieć, pomyślałam, że dzisiaj zrobię sobie domowe SPA DAY ; )
1) Na samym początku rozczesałam włosy szczotką Tangle Teezer. Po ich rozczesaniu nałożyłam na całą długość olej migdałowy, którego po raz drugi testuję. I tak zawiązałam je w luźny kok.
2) Etap drugi: kąpiel ; ) Podczas napuszczania wody do wanny, wlałam trochę masła kakowego (do mycia), żeby nie była sama woda, ale również piana, duuużo piany ; ) Podczas kąpieli użyłam ponownie masła kakaowego, a poza tym (dopiero w łazience przypomniałam sobie o tym produkcie) peelingu z Eveline, o którym już wspominałam daaaawno temu.
3) Etap trzeci: pielęgnacja tatuażu (już końcówka gojenia) i twarzy ; ) Na początku umyłam twarz żelem do twarzy z Garniera, który nie jest moim ulubionym, ale chcę go jak najszybciej zużyć. Wysuszyłam twarz ręcznikiem i następnie nałożyłam peeling gruboziarnisty do skóry tłustej i mieszanej z Perfecty. Pierwszy raz użyłam tego peelingu i bardzo mi się spodobał i myślę, że będę nakładała go częściej ; ) Po opłukaniu twarzy, skóra była naprawdę dobrze oczyszczona, gładka i jędrna, więc jak dla mnie efekt idealny! ; ) Po peelingu, na koniec pielęgnacji twarzy przemyłam ją tonikiem z AA do cery atopowej i po jego wyschnięciu nałożyłam krem z tej samej serii.
4) Kolejny etap: nawilżenie ciała masłem kakaowym do ciała. Te dwa produkty z ZIAJI (masło kakaowe pod prysznic oraz masło kakaowe do ciała) razem z masłem kakaowym do rąk są moimi nowymi kosmetykami do pielęgnacji. Po raz kolejny użyłam już tego mleczka do ciała i jestem z niego bardzo zadowolona, a po dzisiejszej pielęgnacji mogę potwierdzić, że jestem zadowolona z całego zestawu, zarówno z jego efektów (nawilżenia) jak i bardzo słodkiego, ale pięknego zapachu, który utrzymuje się przez cały dzień! ; ) Pod koniec użyłam kremu do stóp z Exclusive o zapachu delikatnej mięty.
5) I ostatni etap to pielęgnacja włosów. Wydaje mi się zawsze najdłuższy, chociaż wcale nie jest, może dlatego, że najwięcej pielęgnacji one u mnie wymagają ; ) Na początku odmoczyłam je w wodzie, żeby trochę oleju się z nich spłukało. Następnie umyłam je szamponem z Pharmaceris do włosów osłabionych, który jest moim ulubionym i na razie żaden inny szampon go nie podbił!
Po spłukaniu nałożyłam na skalp oraz na całą długość włosów maskę Keratin z Kallosa. I po kilku minutach spłukałam ją letnią wodą. Na koniec zawinęłam włosy w ręcznik i tak przesiedziałam w nim trochę czasu. Z racji tego, że dzisiaj spędziłam cały dzień w domu, postanowiłam nie katować swoich włosów prostownicą, i po ich rozczesaniu i lekkim wysuszeniu, zrobiłam z nich kitkę i tak zakończyłam ich pielęgnację na dzień dzisiejszy.
Paznokci dzisiaj już nie ruszałam, bo malowałam je niedawno i nie miało to większego sensu, więc paznokcie zostawiłam na inny dzień ; )
I tak wyglądało moje dzisiejsze małe domowe SPA ; )
Piszcie co Wy robicie w taką pogodę i jak wygląda Wasze domowe SPA DAY! ; )
Czekam na Wasze komentarze ; )


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz