czwartek, 1 stycznia 2015

#Kosmetyczni ulubieńcy 2014 ; )

Hey! Dzisiaj po sylwestrze kilka ulubieńców kosmetycznych w roku 2014 ; )
Nie jest ich dużo, ale jednak zawsze coś. Również znalazłam kilka niekosmetycznych ulubieńców ubiegłego roku, ale pokażę Wam je w następnym poście ; )

1) 

Pierwszym z moich kosmetycznych ulubieńców tamtego roku jest podkład z KOBO nr 101 IVORY (30ml). Miałam w tamtym roku kilka podkładów, jednak moim ulubionym i w sumie odkrytym jesienią jest właśnie ten. Po wcześniejszym podkładzie z Maybelline Better Skin, szukałam czegoś innego, czegoś lepszego, szukałam podkładu, który matuje skórę, ale nie daje efektu maski, który byłby kolorytem odpowiedni dla mojej karnacji oraz żeby po kilku godzinach moja twarz nie wyglądała jak po nałożeniu oliwki. Jednak również nie chciałam w niego bardzo inwestować. I znalazłam w końcu w sklepie Natura właśnie ten podkład z Kobo. Zastanawiałam się czy rzeczywiście warto go kupować, ponieważ kosztuje około 21zł, więc pomyślałam, że za mało jak na dobry podkład, ale zaryzykowałam, przecież jakby ten mi się nie spodobał, to aż tak nie byłoby mi żal. Jednak myliłam się bardzo! Ten podkład jest moim ulubionym i jak na razie nie szukam nowego, a nawet kupiłam go ponownie po skończeniu pierwszego. Jedna warstwa wystarczy (nałożyłam jeden raz dwie dla eksperymentu, jednak zaaaa bardzo zmatowiał mi twarz), po nałożeniu trzeba chwilkę odczekać, żeby zobaczyć rzeczywisty kolor tego podkładu. Przy nakładaniu go, może się wydawać, że kładziemy sobie wielką brązową tapetę na twarz (!), jednak po kilku minutach ten efekt mija i twarz zupełnie inaczej wygląda, a kolor wygląda naprawdę bardzo ładnie. Oczywiście również są minusy tego podkładu np. po kilku godzinach w niektórych miejscach pojawiają się niewielkie plamy, które po prostu można uzupełnić małą ilością podkładu oraz to, że po kilku godzinach (mniej więcej po około 8 godzinach) twarz jest lekko przetłuszczona, ale wydaje mi się, że jest to kwestia typu cery, a nie wina podkładu.
Także podkład jak najbardziej polecam!

2)

Kolejnym moim ulubieńcem jest korektor pod oczy z Estee Lauder (nie pamiętam jaki odcień, ale na pewno jasny, napisy się przetarły więc nie mogę tego sprawdzić). Mama go nie używała, więc sama postanowiłam go wypróbować i jak dla mnie jest to naprawdę dobry korektor! Co prawda, wcześniej nie używałam korektorów pod oczy, więc nie mam żadnego porównania z innymi, ale mogę go ocenić jak się sprawdził jako pierwszy. Konsystencja jest lekka i kremowa. Nakładałam go pod oczy, ale również na powieki. Na początku nakładałam go za dużo i w miejscach gdzie skóra się marszczyła i "zginała" (? ; D) widać było zbierający się kosmetyk. Później nakładałam go przez to mniej i już nie było tego defektu. Od rana do wieczora korektor utrzymywał się bardzo dobrze, więc to na pewno kolejny plus!
Mama dostała ten korektor na prezent kilka miesięcy temu, więc nie wiem ile kosztował.

3)

Kolejnym ulubieńcem tamtego roku jest odżywka z Pharmaceris,
która stymuluje wzrost włosów. Pierwsze wrażenie po jej otwarciu "łaaał", ponieważ pachnie naprawdę bardzo ładnie, tak profesjonalnie jak to nazwałam ; D W ubiegłym roku kupiłam kilka razy tę odżywkę i naprawdę mogę ją polecić ze względu na oczekiwane efekty po niej. Jeżeli naprawdę używa się jej systematycznie, a szczególnie na skalp głowy, włosy rosną rzeczywiście szybciej. Jednak nie wiem czy moje włosy stały się zdrowsze i ładniejsze tylko po tej odżywce, czy również po innych, ponieważ nie używałam jej samej. Jednak jeżeli chodzi o przyrost włosów i o ich szybszy porost to mogę ją jak najbardziej polecić, oczywiście tylko przy systematycznym jej stosowaniu ; )
Koszt odżywki to około 35zł (ja kupuję w SuperPharm, często są na nie promocje).

4) 

Sól do kąpieli o zapachu jabłkowym ze Stenders. Dostałam tą sól od chłopaka i bardzo mi przypadła do gustu ; ) Zapach tej soli jest prześliczny, czuć ją w całej łazience! Jednak sól nie jest tylko dla zapachu, ale również dla właściwości wpływające na całe ciało. Woda z tą solą jest troszkę jakby tłustsza, ale naprawdę minimalnie. Po kąpieli skóra jest bardzo delikatna oraz miękka w dotyku, co również pomaga przy smarowaniu się balsamem ; )
Są różne zapachy tych soli, dlatego jeżeli taki zapach nie pasowałby Wam, spróbujcie innej ; )

5) 

Nawilżające mleczko do ciała z Bielendy z serii Ameryka SPA z jagodami Acai i awokado. Jak dla mnie w tym mleczku wygrywa zapach! Mogłabym wdychać powietrze o takim zapachu i chyba by mi się nie znudziło. Ten zapach jest po prostu wspaniały! Nie wiem nawet do czego go porównać, ale jak używacie go lub używaliście to wiecie o jaki zapach mi chodzi ; ) Jeżeli chodzi jednak o właściwości to po użyciu mleczka, skóra jest delikatna, nie jest tak bardzo nawilżona jak bym chciała, ale również nie staje się sucha przez prawie cały dzień. Mleczko nie jest po nałożeniu bardzo tłuste, ani ciężkie, dlatego można od razu ubrać się bez obawy o tłuste plamy na ubraniach ; )
Jednak dla samego zapachu warto kupić to mleczko! ; )

6) 

Pomadki z Eveline, które kupiłam na promocji w Rossmannie 1+1 za grosz. Jakoś wzięło mnie od kilku miesięcy na malowanie ust różnymi kolorami pomadek. Bardzo mi się spodobał na sobie efekt pomalowanych ust, dlatego chciałam wypróbować nowe kolory z różnych marek kosmetyków. I wpadły mi do rąk właśnie te z Eveline. Na zdjęciu są to kolory (od lewej): 637 i 601. Pomadki nie utrzymują się za długo na ustach, jednak nawilżają, a ich kolor jest dość intensywny. Po kilku godzinach, na ustach widać, że coś było nałożone na nie, jednak nie jest to taki efekt, który wyglądałby ładnie oraz usta są lekko wysuszone. Jednak pomimo tych kilku wad, kolory pomadek podobają mi się oraz ich efekt po nałożeniu i około 2 godzin póżniej (później oczywiście trzeba poprawić i wygląda tak samo ładnie jak na początku) ; )
Cena pomadki to około 14zł.

7) 

No tak, ale żeby używać kolorowych pomadek, trzeba mieć również zadbane usta, aby nawet jak wyschnie nam pomadka na ustach, żeby same w sobie wyglądały dobrze. Moje jednak tak nie wyglądały i czasami do tej pory podgryzam je sobie, ale staram się tego nie robić ; ) Dlatego, żeby jakoś naprawić swoje usta, potrzebowałam czegoś co je zregeneruje i nawilży. I znalazłam taką pomadkę z Eveline SOS Argan Oil. I jeżeli chcecie zregenerować swoje usta i je nawilżyć, to naprawdę polecam tę pomadkę! Po kilku jej użyciach moje usta były zupełnie inne: nawilżone, mniej popękane, a po kilku dniach nawet się odbudowały po podgryzaniu ; ) W dodatku pomadka ma bardzo ładny zapach, więc jest to kolejny jej plus ; )
Cena pomadki to około 10zł.

8) 

Róż z Manhattanu. Właściwie jest to bronzer i dwa róże w innych odcieniach. Jednak używałam jak widać tylko róż, ze względu na to, że pomieszane trzy kolory nie spodobały mi się, a ten pomarańcz/brąz był za pomarańczowy i za ciemny dla mojej karnacji. Dwa pomieszane ze sobą róże dawały bardzo ładny i naturalny kolor, o ile nie nałożyło się ich za dużo. Po nałożeniu różu na policzki efekt utrzymuje się około 6 godzin, później blednieje. Raczej nie kupię już więcej tych potrójnych kolorów nie ze względu na to, że nie podobają mi się (przecież należą do moich ulubieńców roku!), tylko dlatego, że chcę wypróbować innych i porównać do tego z Manhattanu    ; ) Cena to około 16zł.

9) 

I ostatnim moim ulubieńcem tamtego roku jest masło do ust ze Stendersa o zapachu kawy z mlekiem. Zapach jest słodki i bardzo przyjemny. Konsystencja masła jest zbita, ale lepka. Przede wszystkim masło dobrze nawilża usta i trzyma się bardzo długo na nich, więc jest to masełko naprawdę godne polecenia. W chłodniejsze dni wydaje mi się, że nawet rozgrzewa usta ; ) To masło mam już dobre kilka miesięcy jak nie więcej i została go połowa, a używam go dosć często, więc jest to zakup na dłuższy czas ; )
Nie znam jego ceny, ponieważ również dostałam je na prezent od chłopaka, ale warto się przejść do Stendersa i zobaczyć w sklepie ; )

I to wszystko z moich ulubieńców roku 2014. W tamtym roku używałam wielu kosmetyków, natomiast pokazałam Wam, które najbardziej przypadły mi do gustu i które z pewnością kupię ponownie ; )

A Wy używaliście, któregoś z tych kosmetyków? Może macie wręcz przeciwną opinię na temat któregoś z nich? Piszcie w komentarzach! ; )

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz