Hey! Wiem, długoooo, nawet bardzo długo nie było żadnego postu, z mojej strony jest to nieodpowiedzialne, bo chciałam prowadzić bloga, którego rzeczywiście będziecie czytać i komentować i czasami na niego zaglądać, a się nie udało. Chciałabym pisać tutaj więcej, ale albo brak mi czasu, albo brak pomysłów, jednak postaram się pisać więcej i częściej jak będę mogła! ; )
Dzisiaj notatka o maturze, klasie maturalnej itp. Od razu uprzedzam, że notatka jest oparta na moich wnioskach i na tym czego doświadczam, więc u każdego może wyglądać to zupełnie inaczej.
Jestem w klasie maturalnej, dlatego taki pomysł na post a nie inny ; ) Niektórzy myślą, że w klasie maturalnej jest strasznie dużo pracy, dużo lekcji, i jeszcze więcej nauki, a niektórzy wręcz przeciwnie, że jest więcej wolnych dni, mniej lekcji i mniej nauki, bo tylko powtórki do matury. Otóż, ani nie jest tak, ani tak. Tak, to prawda, że jest dużo nauki, ale tak naprawdę to są praktycznie same powtórki, albo udoskonalanie tego co już umiemy i ulepszanie tego lub ćwiczenie. Natomiast nie ma więcej dni wolnych od szkoły, nie ma mniej lekcji, a może nawet jest więcej! Ale za to klasy maturalne mają zakończenie roku pod koniec kwietnia, a inne dopiero dwa miesiące później ; )
WIĘCEJ LEKCJI= WIĘCEJ NAUKI?
Właśnie tutaj odpowiem, że nie. Jest jej tyle samo! Oczywiście, jak już wspomniałam na samym początku, u każdego to inaczej wygląda. W tym roku doszło mi kilka dodatkowych godzin, które mają za zadanie powtórki materiału z poprzednich klas. Są również takie przedmioty, z których nie będę zdawała matury, dlatego na nich mniej się koncentruję, a skupiam się bardziej na tych, które są mi potrzebne do niej.
KOREPETYCJE CZY VADEMECUM MATURALNE?
Wszystko zależy od tego jak radzimy sobie z danym przedmiotem. Jeżeli wszystko rozumiemy, a mamy problemy z zapamiętywaniem to myślę, że lepsze będzie vademecum/ repetytorium maturalne, ponieważ sami musimy zapamiętać, a nikt za nas się nie nauczy ; ) Jeżeli chodzi np. o problemy z matematyką, to raczej repetytorium żadne nie pomoże, ponieważ pokaże nam tylko jak rozwiązuje się niektóre przykłady z konkretnych działów, a mając korepetycje możemy o wszystko wypytać się korepetytorki, rozwiązać niejasności z lekcji i rozwiązywać razem arkusze maturalne z poprzednich lat itp. Dlatego lepsze są korepetycje dla tych osób, które nie mogą zrozumieć zagadnień, tematów.
A CO JAK NIC NIE UMIEM?!
Halo, jest dopiero połowa listopada! ; ) Wiem, niektórzy powiedzą, że JUŻ połowa listopada, a niektórzy tak jak ja powiedzą, że jest DOPIERO połowa listopada! Jest jeszcze około 5 miesięcy do matury, więc jeżeli są jakieś braki, nawet spore, trzeba je nadrabiać, nie ma innej opcji. Nie mówię, żeby usiąść jednego wieczoru i od razu wszystkiego się nauczyć, bo wtedy nic się nie zapamięta! Ale chodzi o to, żeby nawet co kilka dni, (NIE MUSI BYĆ CODZIENNIE!) usiąść i posiedzieć nad tymi "brakami" i zobaczyć co jest ważne, czego trzeba się nauczyć i zapamiętać. Rzeczywiście jest sporo materiału do opanowania, ale wszystko da się jeszcze nadrobić! Jest wiele sposobów np. nieprzeczytane lektury- można obejrzeć filmy na ich podstawie i do tego przeczytać szczegółowe streszczenia, a jeżeli wiesz, że dasz radę przeczytać wszystkie lektury przez te 5 miesięcy to przeczytaj! ; )
ODPOCZYWAJ!
No i najważniejsze to odpoczynek ; ) Bez odpoczynku mózg w końcu przestanie pracować, żadnych informacji nie będzie przyjmował, dlatego bardzo ważny jest odpoczynek i nie żałujcie go sobie w weekendy! ; )
Myślę, że w tej notatce to na tyle takich krótkich informacji i takich małych rad dotyczących tej klasy ; ) Czekam na Wasze wspomnienia z klasy maturalnej i komentarze jak Wy oceniacie ten czas przed maturą? Czy strach się bać, czy jednak matura to bzdura? ; )
Napiszcie mi również jakie proponujecie tematy na kolejny wpisy, może coś jesienno-zimowego? Albo ostatni haul kosmetyczny? Czekam na Wasze komentarze, to właśnie one mnie motywują do dalszej pracy! ; )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz